Znów głośno o naszym Hansie Klossie, rodem ze Zbąszynia, a właściwie Nądni, gdzie się urodził.😁To Stanisław Marciniec, który w okresie międzywojennym podjął się trudnej roli agenta działającego na dwie strony – polską i niemiecką W rzeczywistości był tylko agentem polskiego wywiadu, za co zapłacił najwyższą cenę. W poniższym artykule wymieniany jest wśród największych agentów II RP
W naszym mieście ten znany patriota został uhonorowany już kilka lat temu. Na domu przy ul. Powstańców Wielkopolskich 7, gdzie przed laty pracował, odsłonięto pamiątkową tablicę. Jego imieniem nazwana jest także jedna z ulic na osiedlu Przysiółki w Zbąszyniu. Miejsca te warto odwiedzić podczas spaceru po mieście.