Nie tak dawno zbiory cyfrowe zbąszyńskiego muzeum wzbogaciły się o cztery fotografie. W ich kadrach toczy się z pozoru zwykły ruch uliczny, jakby w dzień targowy. Kobiety przechadzają się z koszami, zauważamy małe stoiska. Część osób patrzy w obiektyw fotografującego, uśmiecha się… Wyróżnia się modny, mieszczański ubiór, który jednak dawno ma za sobą świetność. Miesza się on ze strojami z elementami ludowizny. W tłumach dostrzegamy osoby ubrane w łachmany, bose. Odzież większości jest pognieciona, zabrudzona. Obdrapane, popadające w ruinę budynki i wąskie, wyłożone kamiennym brukiem uliczki. Wychudłe, zmęczone twarze. Żołnierz niemiecki. Opaski Dawida. Domyślamy się, że to sceny z getta żydowskiego. W ujęciach brak jakichkolwiek detali, które mogłyby nas naprowadzić na możliwość bliższej identyfikacji. Również osoba, która nam dostarczyła zdjęcia, nie wie skąd odbitki znalazły się w zbiorach rodzinnych. Przeszukiwanie materiałów ikonograficznych w Internecie wydawało się karkołomnym przedsięwzięciem, jednak rezultat przerósł nasze oczekiwania. W dużym skrócie: ukraiński fotograf, kolekcjoner i wydawca, Arthur Bondar, pasjonuje się tematami z czasów II wojny światowej, a swoją pieczołowicie gromadzoną kolekcję ikonograficzną ubrał w archiwum cyfrowe (ww2abc.com), gdzie udostępnia skany zgromadzonych materiałów. I właśnie na tej stronie udało się odnaleźć… dokładnie takie same odbitki, które otrzymaliśmy. Mało tego, tam ujęć jest więcej. W opisie kolekcji, zatytułowanej „Polska 1940-41” czytamy m.in. że autor zdjęć, niemiecki żołnierz, jest nieznany, a z trzech negatywów, które Arthur Bondar nabył, tylko jeden był oznaczony datą 1940 i nieczytelnym odręcznym podpisem. Ciąg zaprezentowanych 34 skanów fotografii, dokumentujących sceny z okupacji Polski w czasie II wojny światowej (z Warszawy, Krakowa), otwierają fotografie z getta żydowskiego, które w przeciwieństwie do pozostałych, nie zostały przez Bodnara bliżej zidentyfikowane. Jak to bywa, diabeł tkwi w szczegółach. Jedna wąska uliczka, sfotografowana zza prowizorycznej bramy z druta kolczastego, zapadające się chałupy. Na ścianie budynku majaczy napis z nazwą ulicy. Nie zniemczony, po polsku: „Pusta 2A”. I to był nasz punkt zaczepienia. W ruch poszły mapy, trzeba było szukać tych sprzed września 1939 roku, polskich. Łódź! Ulica Pusta w Łodzi stała się częścią getta utworzonego przez Niemców w północnej, biedniejszej części miasta – na Bałutach i Starym Mieście, już 8 lutego 1940 roku.
Fotografie są wyrywkami z codzienności Żydów zamkniętych w łódzkim getcie. Nadal jednak nie wiemy jak odbitki znalazły się w Zbąszyniu i z jakiego powodu. Czy to ma jakiś związek z ludnością pochodzenia żydowskiego, która zamieszkiwała Zbąszyń jeszcze przed Polenaktion? Ze źródeł wiemy, że kilka osób zostało wywiezionych właśnie do getta w Łodzi. Zdjęcia publikujemy, zidentyfikowane, być może uda się napisać ciąg dalszy tej historii. Taka może być duża historia małych fotografii…



